" Dobry trener potrafi skłonić konia, żeby zrobił to, czego od niego wymaga. Świetny trener sprawi, że koń będzie pracował z własnej woli." Monty Roberts
Powodzenie we współpracy z końmi Roberts zawdzięcza przede wszystkim pozbawionej przemocy metodzie treningu - nadał jej nazwę join up. Polega ona na porozumiewaniu się z tymi zwierzętami przy użyciu ich własnego niewerbalnego języka gestów.
Roberts ukończył z wysoką lokatą Hartnell College w Kalifornii - gdzie specjalizował się w naukach rolniczych i zoologicznych; następnie kształcił się w Kalifornijskim Uniwersytecie Stanowym w San Louis Obispo, gdzie ukończył z wyróżnieniem następujące specjalizacje: nauki zoologiczne, nauki biologiczne ( w tym psychologię ) i agrobiznes. W kwietniu 2002r. otrzymał doktorat honoris causa Uniwersytetu w Zurychu w dziedzinie etologii. Natomiast w maju 2002r. CIA przyznało mu certyfikat w uznaniu wkładu pracy nad wykrywaczem kłamstw.
Monty Roberts przez wiele lat obserwował zachowania dzikich mustangów w stanie Nevada. Zauważył, że dzikie konie porozumiewają się językiem ciała, systemem gestów. Za porządek w stadzie odpowiada klacz alfa - to ona prowadzi stado, wybiera miejsce wypasu spania a także utrzymuje w ryzach pozostałych członków. Jeżeli młody koń popełnił wykroczenie to zostaje ukarany przez klacz przewodniczkę przez odesłanie ze stada. Samotny koń jest narażony na niebezpieczeństwo, nie jest w stanie przetrwać. Po jakimś czasie klacz zaprasza go do stada posługując się innymi gestami niż przy jego wypędzeniu.Jak to wykorzystać? Przede wszystkim musimy być świadomi tego, że koń nie nauczy się ludzkiego języka (mówionego czy ciała). To my musimy się starać by koń nas zrozumiał przez nauczenie się jego języka ciała. Pewne reakcje konia takie jak kopanie, uciekanie na padoku czy gryzienie biorą się stąd, że jeździec źle interpretuje zachowanie konia. Pierwszą reakcją konia na nacisk człowieka jest ucieczka. Jeżeli jednak nie jest w stanie uciec, zaczyna walczyć. To prowadzi niestety do błędnego koła - zamiast zwolnić nacisk zaczynamy walczyć chwytając konia za kantar lub uderzając go. A koń już wie, że jesteśmy niebezpieczni i lepiej uciekać bądź bronić się przed nami.
Monty Roberts jest autorem czterech książek:
Tyle o tym ciekawym według mnie człowieku. Materiału jest dosyć sporo, ale myślę, że jest w miarę czytelny i chodź w małym kawałku przybliżyłam wam Pana Robertsa :)
/Ruda
